Kontynuujemy świetne otwarcie sezonu. Zryw odprawiony z "bagażem doświadczeń".

W 6 kolejce rozgrywek Start Toruń podejmował u siebie ekipę Zrywu Książki. Choć niedzielne popołudnie było dość chłodne, to z pewnością kibice toruńskiej drużyny nie zmarzli, oglądając ten pojedynek i całe mnóstwo bramek, które w nim padły.

Wyjściowa jedenastka prezentowała się następująco: Maćkiewicz- Filarecki, Delimata, Kiełbasiewicz, Górski- Oniszczuk, Piotrowicz, Kondej, Jedynak- Drewka, Jurgielski. Mecz niemal tradycyjnie rozpoczęliśmy od straconej bardzo szybko bramki, na szczęście ponownie równie szybko odpowiedzieliśmy golem zdobytym plecami Jedynaka, po dośrodkowaniu Oniszczuka. Od tego momentu atakowaliśmy coraz śmielej, co przyniosło kolejne trafienia. Najpierw strzał Drewki zza pola karnego zaskoczył bramkarza gości, a niedługo później szybką kontrę wykończył Jurgielski, któremu pozostało wpakować piłkę do pustej bramki po jedynym w tym meczu podaniu Jedynaka :)

Po przerwie na boisku pojawił się Zieliński oraz Fiedor zwiększając siłę ofensywną Startu, co zaowocowało jeszcze sześcioma golami w drugiej połowie. Musimy jednak dodać, że również goście stworzyli sobie sytuacje bramkowe, ale Maćkiewicz był w tej części gry nie do pokonania. Może grad bramek, a może szampańska zabawa na weselu Tomka Berenta (sto lat na nowej drodze życia!) spowodowały to, że autor tej relacji nie pamięta wszystkich goli, dlatego wymienimy tylko, że trafienia w drugich 45 minutach dopisali: Drewka x2, Zieliński x2, Jedynak i Kondej, a mecz zakończył się szóstym zwycięstwem Startu w szóstym ligowym spotkaniu tego sezonu!

Start Toruń 9:1 Zryw Książki

Teraz przed nami najtrudniejsze jak do tej pory zadanie- wyjazdowy mecz z Kasztelanem Papowo, który zajmuje 3 miejsce w tabeli. Do tej pory nasi najbliżsi rywale odnieśli 5 zwycięstw oraz zanotowali jedną porażkę- w miniony weekend w Klamrach. Łatwo z pewnością nie będzie, jednak obiecujemy, że damy z siebie wszystko i postaramy się wrócić do Torunia z 3 punktami. Statystyki przedmeczowe znajdziecie tutaj.  Trzymajcie za nas kciuki.

aut.: KAPTAN PLANETA