Remis z Zamkiem na inaugurację sezonu.

Był puchar za zdobycie mistrzostwa B-klasy, była spora liczba kibiców pomimo niesprzyjającej pogody, było mnóstwo emocji, zabrakło tylko zwycięstwa. Ale i tak nie było źle, gdyż na inaugurację sezonu 2020/2021 zremisowaliśmy z STS Zamek Bierzgłowski 2:2.

Jak już wspomnieliśmy sobotnie popołudnie rozpoczęło się dla nas bardzo miłym akcentem jakim było przekazanie na ręce kapitana Bartosza Drewki pucharu za wygranie poprzednich rozgrywek. Bartosz odbierając trofeum nie ukrywał wzruszenia, a gdy łzy ciekły mu po policzkach zdołał tylko wykrztusić z siebie, że ta nagroda to efekt ciężkiej pracy całego zespołu, jednak najbardziej zasłużył na nią swoją bezinteresowną pracą oraz zaangażowaniem Prezes Paweł Delimata :)

Przechodząc już do samego spotkanie należy zaznaczyć, że trener Zawadzki nie mógł skorzystać z kilku ważnych ogniw drużyny takich jak m.in. Kuba Ferdynus, Damian Kondej czy Marcin Chwojnicki. Dlatego wyjściowa jedenastka prezentowała się następująco: Nowicki- Filarecki, Delimata, Kiełbasiewicz, Berent B.- Błaszkiewicz, Jurgielski, Oniszczuk, Drewka, Łagodziński- Zimmermann. Samo spotkanie zaś rozpoczęło się najgorzej jak tylko mogło, czyli od rzutu karnego i bramki dla gości już w 4 minucie. Po tym golu przewagę nadal mieli goście, a zawodnicy Startu wyglądali na nieco stremowanych. Jednak, gdy stres zaczął odpuszczać to gra się wyrównała. Wyrównał się też wynik meczu po bramce z rzutu wolnego Bartosza Drewki, który swoim centrostrzałem kompletnie zaskoczył bramkarza gości. Wynik remisowy utrzymał się do przerwy.

Na drugie 45 minut trener posłał do boju Krystiana Zielińskiego oraz Karola Piątka, którzy zmienili Dawida Błaszkiewicza i Karola Jurgielskiego. Dla obu Panów był to debiut w meczu o punktu dla Startu i obaj wywiązali się ze swoich obowiązków przynajmniej dobrze. Na pochwały zasłużył zwłaszcza Karol, który pokazał, że jest zawodnikiem nieustępliwym i będzie sporym wzmocnieniem zespołu. A co do przebiegu drugiej części gry to należy napisać, że była to bardzo wyrównana i ostra gra, obfitująca w sporą liczbę przewinień. Właśnie po faulu w środkowej strefie boiska Start rozpoczął akcję bramkową, gdy szybkim wznowieniem Drewka uruchomił na skrzydle Filareckiego, a ten dośrodkował na nogę Kiełbasiewicza, który zgrał piłkę do Łagodzińskiego, a temu pozostało wpakować piłkę do bramki i wywiązał się z tego zadania wzorowo. Niestety radość z prowadzenia nie trwała długo, bo po kilku minutach Zamek wyrównał po rzucie rożnym. Do końca meczu obie drużyny toczyły głównie walkę w środku pola, a największe zagrożenie wynikało z błędów rywali niż dobrze rozegranej akcji. Bramki już jednak nie padły i mecz zakończył się remisem 2:2.

Spotkanie nie było może porywającym piłkarskim widowiskiem, ale z pewnością nie zabrakło emocji oraz walki do ostatnich sekund meczu. Dlatego remis był chyba najsprawiedliwszym wynikiem w tym pojedynku. Cieszymy się z pierwszego punktu w nowym sezonie i liczymy na więcej w 2 drugiej kolejce, gdy udamy się do Łasina na mecz z Piastem. Trzymajcie za nas kciuki, a my jak zawsze damy z siebie wszystko.

aut.: Kapitan Planeta