Wyszarpane zwycięstwo w Steklinie. Szeroka kadra kluczem do zwycięstwa.

W niedzielne przedpołudnie udaliśmy się na wyjazdowy mecz do Steklina, by w ramach 3 kolejki toruńskiej klasy B zmierzyć się z miejscowym Klubem Sportowym. Ze Steklina mamy ostatnio całkiem miłe wspomnienia, gdyż w poprzednich dwóch meczach tam rozegranych zdobyliśmy 6 punktów, strzelając 12 bramek i nie tracąc żadnej. Tym razem jednak tak łatwo nie było.

Frekwencja jak na mecz wyjazdowy była zaskakująco wysoka, a wyjściowa jedenastka prezentowała się następująco: Wojciechowski- Filarecki, Delimata, Kiełbasiewicz, Górski- Oniszczuk, Piotrowicz, Kondej Drewka, Berent B.- Skotarek. Od początku spotkania wiedzieliśmy, że musimy być bardzo skupieni, szczególnie przy stałych fragmentach gry, ponieważ na tak małym boisku stanowiły one bardzo duże zagrożenie. W początkowej fazie meczu to właśnie po autach oraz rzutach rożnych tworzyły się okazje do zdobycia bramki, zarówno dla nas jak i dla gospodarzy. O ile rzeczywiście przy wszelkich stałych fragmentach byliśmy skoncentrowani, o tyle tej koncentracji zabrakło w 38 minucie, gdy gola zdobył napastnik gospodarzy, który wykorzystał nieporozumienie pomiędzy bramkarzem i obrońcą Startu. Do przerwy 1:0 dla KS Steklin.

W 46 minucie w miejsce Górskiego wszedł Zieliński T., co spowodowało zmianę ustawienia i grę trójką obrońców, by zwiększyć siłę ofensywną naszej drużyny. Jak się okazało była to słuszna decyzja, gdyż to właśnie Zielin był autorem dwóch trafień dla torunian. Najpierw wykorzystał rzut karny po zagraniu ręką obrońcy gospodarzy, a następnie ładnym, mierzonym strzałem z boku pola karnego wyprowadził nas na prowadzenie. W doliczonym czasie gry świetną akcję rezerwowych wykończył w ekwilibrystyczny sposób Tomek Berent, po rajdzie i dograniu Jedynaka. Zatem po naprawdę ciężkim meczu wygraliśmy.

LZS Steklin 1:3 Start Toruń

Cieszymy się z kolejnych 3 punktów, a przede wszystkim z ambicji i waleczności, których dzisiaj w naszej ekipie nie zabrakło. Jednak już zabieramy się za treningi, ponieważ w sobotę czeka nas następne trudne spotkanie. Do Torunia przyjedzie LZS Bobrowo, czyli spadkowicz z A-klasy, zajmujący aktualnie 4 miejsce w tabeli z dorobkiem 6 punktów. Zapowiada się ciekawy mecz.